Logo portalu Magiczne Wrota
Najlepsi doradcy ezoteryczni na wyciągnięcie ręki!

RELACJA Z NARCYZEM CZĘŚĆ 2-DLACZEGO TAK TRUDNO ODEJŚĆ , NAWET KIEDY WIESZ ,ŻE TA RELACJA NISZCZY ...

RELACJA Z NARCYZEM CZĘŚĆ 2-DLACZEGO TAK TRUDNO ODEJŚĆ , NAWET KIEDY WIESZ ,ŻE TA RELACJA NISZCZY ...

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. "RELACJA Z NARCYZEM CZĘŚĆ 2-DLACZEGO TAK TRUDNO ODEJŚĆ , NAWET KIEDY WIESZ ,ŻE TA RELACJA NISZCZY ..." przygotowanym przez naszego eksperta Aruna

Przecież wiedziałam ,że to nie ma sensu ...
Ile razy mówiłaś sobie te słowa .
Ile razy pakowałaś walizkę , płakałaś i mówiłaś ...TO JUZ KONIEC , a kilka dni póżniej znowu odbierałaś telefon .?
Może nawet ktoś z boku patrzył i mówił do Ciebie - przecież wystarczy odejść .
A ja pytam , naprawdę ?
Gdyby to było takie proste nie było by tu tylu kobiet ,które latami tkwią w relacjach , odbierających im spokój , pewność siebie i radość życia .
Bo problem nie polega na tym ,że jesteś słaba .
Problem polega na tym ,że wiele lat uczono Ciebie ,że miłość wymaga poświęcenia .
A narcyz potrafi to świetnie wykorzystać .
Pamiętasz początek ?
Byłaś najważniejsza .
Patrzył na Ciebie tak jakbyś była jedyna kobietą na świecie .
Pisał od rana do wieczora .
Planował Waszą przyszłość .
Mówił ,że nikogo tak nie kochał .
I wtedy uwierzyłaś bo która z nas nie chce być kochana .
Problem pojawia się póżniej .
Najpierw jest jedna krytyka .
Potem druga .
Póżniej słyszysz , że przesadzasz ,ze to Twoja wina ,i że znowu widzisz problem albo Ty go robisz .
I nawet nie zauważasz kiedy przepraszasz za rzeczy których nie zrobiłaś .
Czy też tak miałaś ?
Że zastanawiałaś się co mogłaś zrobić lepiej .
A on ?
On prawie nigdy nie brał odpowiedzialności .
Zawsze znajdował winnego .
Najczęściej byłaś nim Ty.
Najgorsze jest jednak coś innego .
Narcyz nie jest zły przez cały czas .
Gdyby taki był odeszła byś bardzo szybko .
On przeplata chłód z czułością .
Po tygodniu ciszy nagle staje się obecny i czuły .
Przytula .
Przeprasza .
Obiecuje .
Mówi ,że tym razem będzie inaczej .
I właśnie wtedy wraca nadzieja .
A człowiek lubi żyć nadzieją .
Nie rzeczywistością .
I dlatego wraca .
Nie dlatego ,że jest głupi .
Nie dlatego ,że nie ma godności .
Wraca bo pamięta tego człowieka z początku relacji .
I chce wierzyć ,że tamten człowiek wciąż istnieje .
Wiele kobiet podczas rozmów ze mną mi mówi ;
Pani Aruno , ja już sama nie wiem czy ja go kocham , czy tylko wspomnienie po tym kim był na początku .
To jest bardzo ważne pytanie .
Bo często nie tęsknimy już za człowiekiem .
Tęsknimy za obietnicą szczęścia .
Za tymi pierwszymi miesiącami .
Za marzeniem .
A marzenia ciężko jest odpuścić .
Jest jeszcze jedna rzecz o której mało kto nam mówi .
Że po wielu miesiącach takiej relacji przestajemy ufać samej sobie .
I już nie wiesz czy masz racje .
I już nie wiesz czy dasz sobie radę .
I zadajesz sobie pytania ,że może faktycznie jesteś zbyt emocjonalna , ze może wymagasz za dużo ,że to może być jednak Twoja wina .
NIE ...
To efekt długo trwałego podważania Twojej wartości .
Bo nie odchodzi silna kobieta .
Odchodzi kobieta , która od miesięcy słyszała ,że sobie nie poradzi bez niego .
Ale wiesz co jest piękne .?
To nie jest prawda .
Rozmawiam z kobietami , i każda z nich mówiła mi ,po wyjściu z takiej relacji .
CZEMU NIE ZROBIŁAM TEGO WCZESNIEJ .
Na początku jest ciężko .
Jest cisza .
Jest pustka .
Jest tęsknota .
A czasem nawet wkrada się poczucie winy .
Ale chwile potem .
Zaczyna się dziać coś dziwnego , a zarazem niezwykłego .
Zaczynasz oddychać .
Śpisz spokojniej .
Przestajesz się bać dżwięku telefonu.
Nie analizujesz każdego dnia .
Nie zastanawiasz się w jakim humorze dzisiaj wróci .
Powoli wraca dawna Ty .
I właśnie o to chodzi .
Nie o zemstę .
Nie o udowodnienie czegokolwiek .
Tylko o odzyskanie siebie .
Czasami mnie pytacie skąd mam wiedzieć ,ze jestem gotowa zamknąć tę relację .
Odpowiadam Wam wtedy .
Kiedy będziesz bardziej tęsknić za spokojem niż za nim to będzie znaczyło ,że nadszedł ten moment .
To bardzo ważny moment .
Bo wtedy wybierasz siebie .
Nie dlatego ,że przestałaś kochać .
Tylko dlatego ,że wróciłaś ukochać siebie .
I powiem Ci jeszcze jedno .
Jeżeli jesteś dzisiaj w takim miejscu ...
Jeżeli czytasz ten tekst ze łzami w oczach ...
Jeżeli właśnie teraz zastanawiasz się czy odejść ...
Nie oceniaj siebie .
Na prawdę nie jesteś słaba .
Być może walczyłaś o relację zbyt długo , a ona nie walczyła o Ciebie .
A to ogromna różnica .
Każdy ma swoją drogę i swoje tempo .
Jedna kobieta odchodzi po miesiącu .
Inna po 10 latach .
To nie jest wyścig .
Najważniejsze aby pewnego dnia się obudzić i powiedzieć do samej siebie ..
CHCE ZYC SPOKOJNIE .
Bo wiesz...
Bo prawdziwa miłość nie każe się zastanawiać czy jesteś dostatecznie wystarczająca .
Nie odbiera CI poczucia własnej wartości .
Nie każe wybierać pomiędzy szacunkiem do siebie samej a miłością .
Miłość daje poczucie bezpieczeństwa .
Spokój .
Bliskość .
I poczucie ,że możesz być sobą .
Jeżeli dzisiaj tego nie masz , nie oznacza ,że nigdy tego już nie doświadczysz .
Czasami trzeba domknąć jedne drzwi ,a by zobaczyć ,że inne czekają otwarte .
A jeśli jesteś na etapie odzyskiwania samej siebie , pamiętaj nie musisz wszystkiego od razu .
Wystarczy jeden krok .
Potem drugi .
Aż pewnego dnia , spojrzysz za siebie i zobaczysz jak daleko już zaszłaś .
I z całego serca życzę Ci , aby ten dzień już nastał .
ARUNA