Mnie osobiście od zawsze fascynują kotki słodkie (najbardziej oczywiście moja śliczna Nelcia) oraz delfiny. Miałam możliwość i uczestniczyć w pokazach z nimi w roli głównej na Teneryfie oraz popływać z nimi w Izraelu. Polecam jest to niesamowite przeżycie.
Dzisiejszym tekstem otwieram Moi Drodzy cykl felietonów poświęcony symbolice Indian. Z niego dowiecie się między innymi o znaczeniu kierunków, kolorów, czy wielorakich symboli, rekwizytów, a także jak wykonać swoją fajkę, sieć snów, wachlarz z piór czy w końcu swoją osobistą tarczę medyczną. Dziś zaczniemy od zapoznania się z symboliczną wymową kolorów oraz kierunków świata.
Niejednokrotnie każdy z was na pewno zastanawiał się, czy magia istnieje. Ja osobiście wiedziałam, że jest od zawsze. Może też w dłużej mierze dlatego, że z takimi zdolnościami się urodziłam. Natomiast w tym artykule chciałabym poruszyć temat białej i czarnej magii a dokładniej różnicom między nimi. Już zapewne każdy z Was w dzieciństwie pamięta z bajek, ze białe było dobre a czarne złe. Tak samo jest z magią.
Zgodnie z zapowiedzią, dziś kolejna część moich rozważań na temat komunikacji w relacjach. W poprzedniej pisałam o tym, w jaki sposób i w jakim celu warto odsłaniać potrzeby rozmówcy lub innymi słowy, jak zrozumieć motywy naszych partnerów oraz innych osób, umiejętnie odróżniając stanowiska od potrzeb. O tym już było, ale w nawiązaniu do tematu badania potrzeb, chcę opisać jeszcze jedno - wg mnie bardzo istotne zjawisko, które bywa często powodem wielu nieporozumień i trudnych sytuacji w relacjach między ludźmi. Jest to zjawisko PROJEKCJI.