Najlepsi doradcy ezoteryczni na wyciągnięcie ręki!

23 stycznia Mars wszedł do wodnika

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. "23 stycznia Mars wszedł do wodnika" przygotowanym przez naszego eksperta Magdalena Astrolog

Mars wchodzi do Wodnika i od razu zmienia logikę działania. To nie jest tranzyt, w którym siedzisz i czekasz, aż świat sam się ułoży. To jest tranzyt, w którym rośnie potrzeba wolności, ruchu, eksperymentu, nowych rozwiązań i szybkich decyzji. Mars jest o napędzie, o reakcji, o asertywności, o cięciu, o tym, jak walczysz o swoje. Wodnik dodaje temu kierunek. Inaczej, nowocześnie, po swojemu, z głową, z dystansem, często też bez sentymentów.

23 stycznia 2026 o 10.16 czasu polskiego Mars wszedł do Wodnika.
I zostanie w Wodniku do około 2 marca 2026.

Co to oznacza w praktyce.

Po pierwsze, wolność staje się tematem numer jeden.
Jeżeli coś cię ogranicza, Mars w Wodniku nie będzie tego znosił w ciszy. On będzie szukał wyjścia. Czasem przez rozmowę, czasem przez zmianę zasad, a czasem przez szybkie odcięcie. To jest energia, która ma alergię na kontrolę z zewnątrz. Jeżeli czujesz, że ktoś cię ustawia, pilotuje, albo trzyma w klatce, to ten tranzyt będzie podkręcał bunt. I tu ważny szczegół. Bunt może być mądry albo głupi. Mądry bunt to zmiana strategii. Głupi bunt to robienie na złość, a potem sprzątanie skutków.

Po drugie, działanie robi się bardziej mentalne niż emocjonalne.
Mars w Wodniku potrafi działać chłodniej. Nie dlatego, że nie ma uczuć, tylko dlatego, że chce rozwiązań, a nie dramatu. To jest dobre dla pracy, dla projektów, dla wdrożeń. Ale w relacjach może wyjść trudniej, bo złość nie jest tu miękka. Ona bywa sucha, ostra, odcinająca. Dlatego lepiej mówić wprost, co jest nie tak, i ustalać zasady, niż karać ciszą albo odcięciem bez słowa.

Po trzecie, rośnie potrzeba zmiany narzędzi i systemu działania.
Wodnik kocha innowacje. Mars daje odwagę, żeby w końcu to wdrożyć. To jest świetny czas na automatyzacje, porządki w procesach, zmianę systemu pracy, przebudowę oferty, nowy format komunikacji, nową serię, nowe kanały, nowe ustawienia współpracy. Wodnik lubi sieci, społeczności, internet, grupy. Mars daje do tego tempo i przebicie.

Po czwarte, to jest energia grupy, projektu i wspólnej sprawy.
Mars w Wodniku często odpala działanie w zespole, w społeczności, wśród ludzi, którzy myślą podobnie. Łatwiej jest znaleźć sojuszników do konkretu. Łatwiej jest też powiedzieć, dobra, robimy to inaczej, bo stara metoda już nie działa. Jeśli budujesz społeczność wokół idei, kursu, marki, serii, to Mars w Wodniku jest jak dopalacz, bo sprzyja działaniu przez sieć i przez kontakt.

Po piąte, uważaj na wojny o rację.
Mars w Wodniku potrafi wchodzić w tryb, mam rację i udowodnię. I to jest jeden z głównych wycieków energii w tym tranzycie. Dyskusje, które nie zmieniają nic, tylko podkręcają napięcie. Komentarze, przepychanki, ideologiczne zwarcia. Wodnik kocha idee, Mars kocha walkę. Razem potrafią zrobić z tego sport. Jeżeli chcesz dobrze wykorzystać ten czas, to zamiast spalać się na spory, przerzuć energię na ruch, na decyzję, na działanie, na wdrożenie.

Najmocniejszy moment, koniunkcja Marsa z Plutonem pod koniec stycznia.

W ostatnich dniach stycznia robi się ostrzej, bo Mars dochodzi do Plutona w Wodniku. To jest moment, w którym rośnie ciśnienie, ambicja, potrzeba kontroli, i łatwo o eskalację. W polskich prognozach pojawia się wskazanie na okres 25 do 31 stycznia, jako czas podsycenia skrajnych emocji i konfrontacji.
Pojawia się też konkretna data 28 stycznia jako punkt mocnego spięcia Marsa z Plutonem.

Jak to przeżyć dobrze.
Nie idź w przepychanki. Idź w cel.
Nie idź w dominację. Idź w standard i zasady.
Nie dokręcaj spirali emocji. Zrób ruch, który realnie zmienia sytuację.
To jest energia, która może dać ogromne przebicie, ale tylko wtedy, gdy jest kanałowana w konstruktywną zmianę.

Mars w Wodniku w pracy i pieniądzach.

To jest dobry czas na.
Usprawnienia, automatyzacje, nowe narzędzia.
Rebranding, nowe formaty, odświeżenie komunikacji.
Wprowadzenie zasad współpracy, cennika, granic czasowych.
Zrobienie porządku w procesach, bo Mars lubi konkret, a Wodnik lubi system.

To jest gorszy czas na.
Decyzje robione tylko po to, żeby się uwolnić od napięcia.
Spontaniczne spalenie mostów, jeśli nie masz planu B.
Wchodzenie w konflikty z ludźmi, którzy żyją z dramatu.

Mars w Wodniku w relacjach.

Tu kluczowe są dwa słowa. Przestrzeń i zasady.
W tym tranzycie ludzie gorzej znoszą duszenie, zazdrość, kontrolę, emocjonalny szantaż. Lepiej działa jasny komunikat niż testowanie. Lepiej działa umowa niż niedomówienie. Jeśli coś ci nie pasuje, mów od razu. Jeśli czegoś potrzebujesz, nazwij to konkretnie. Mars w Wodniku nie lubi, gdy ktoś nim steruje, ale też sam potrafi sterować przez dystans. Dlatego najlepsza higiena to prosta rozmowa i jasne granice.

Mars w Wodniku i ciało, czyli gdzie może wyjść napięcie.

To jest tranzyt, który potrafi podkręcać układ nerwowy. Wodnik to prąd, Mars to zapłon. Jeśli nie ma ujścia, robi się rozdrażnienie, bezsenność, napięcie, pośpiech, potrzeba natychmiast. Dlatego bardzo dobrze działa ruch. Taki, który rozładowuje głowę. Spacery, trening, taniec, cokolwiek, co przenosi energię z myślenia do ciała. To jest najprostszy sposób, żeby nie wyładowywać Marsa w Wodniku na ludziach.

Kto poczuje ten tranzyt najmocniej.

Najmocniej czują osoby z mocnymi punktami w znakach stałych, czyli Wodnik, Lew, Byk, Skorpion. Szczególnie jeśli masz tam Słońce, Księżyc, Ascendent, MC, Marsa albo Wenus. Wtedy Mars nie jest tylko nastrojem, tylko realnym przyspieszeniem. Więcej decyzji, więcej konfrontacji z tematem wolności, więcej ruchu w tych obszarach, które już dawno domagały się zmiany.

Jak to przełożyć na domy horoskopu, prosto.

Jeżeli Wodnik wypada u ciebie w domu pierwszym, zmieniasz wizerunek i sposób stawiania granic.
Jeżeli w drugim, porządkujesz pieniądze, wycenę, zasady, przyjmowanie.
Jeżeli w trzecim, komunikacja robi się ostrzejsza, szybsza, bardziej bezpośrednia.
Jeżeli w czwartym, temat domu i rodziny wymaga nowych zasad, więcej przestrzeni.
Jeżeli w piątym, twórczość i romans idą w stronę wolności, eksperymentu, odwagi.
Jeżeli w szóstym, zmieniasz system pracy, nawyki, organizację dnia.
Jeżeli w siódmym, relacje potrzebują renegocjacji zasad, bo inaczej będzie konflikt.
Jeżeli w ósmym, mocne tematy kontroli, zależności, wspólnych pieniędzy, granic intymności.
Jeżeli w dziewiątym, chęć nauki, podróży, zmiany przekonań, wyjścia poza stare ramy.
Jeżeli w dziesiątym, zmiany w karierze, wizerunku zawodowym, strategii.
Jeżeli w jedenastym, projekt, społeczność, współprace, działanie w grupie.
Jeżeli w dwunastym, napięcie idzie do środka, potrzebujesz regulacji, snu, ciszy, ruchu bez presji.

Krótka instrukcja na Marsa w Wodniku.

Wybierz jedną rzecz, którą robisz inaczej, i wdrażasz to do końca.
Ustal jedną granicę, której nie negocjujesz, i trzymaj ją spokojnie.
Nie karm konfliktów, które nie mają sensu.
Zamiast wojny o rację, zrób ruch, który buduje przyszłość.

Jeżeli chcesz, napiszę pełną wersję pod publikację, dłuższą i bardziej soczystą, z konkretnymi przykładami, Mars w Wodniku w pracy online, w relacjach, w pieniądzach, i z krótką listą, co robić w dniach około 28 stycznia, żeby nie wpaść w eskalację, tylko wykorzystać przebicie.