Logo portalu Magiczne Wrota
Najlepsi doradcy ezoteryczni na wyciągnięcie ręki!

Kolory aury, czerwony. Energia przetrwania, libido, złość, zdrowe uziemienie

Kolory aury, czerwony. Energia przetrwania, libido, złość, zdrowe uziemienie

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. "Kolory aury, czerwony. Energia przetrwania, libido, złość, zdrowe uziemienie" przygotowanym przez naszego eksperta Magdalena Astrolog

Czerwony kolor aury jest jak sygnał życia w najprostszej postaci. Pokazuje instynkt, siłę przetrwania, kontakt z ciałem, gotowość do działania i potrzebę bezpieczeństwa. To energia podstawy, tej części człowieka, która mówi jestem tutaj, mam prawo istnieć, mam prawo mieć swoje miejsce, mam prawo chronić granice. Czerwień nie jest abstrakcją, ona jest fizjologią, rytmem, oddechem, mięśniami, snem, apetytem, napięciem i rozluźnieniem.

Gdy czerwony kolor aury działa zdrowo, daje stabilne uziemienie. Czujesz, że stoisz na ziemi, nie odpływasz, masz sprawczość bez presji, potrafisz zrobić krok, ale też potrafisz odpocząć. Taka czerwień wspiera codzienność, pracę, dbanie o dom, dbanie o ciało, oraz spokojne budowanie zasobów. W zdrowej wersji nie ma w niej paniki, jest raczej prosta pewność, że poradzę sobie.

Energia przetrwania w czerwieni nie jest zła, ona jest potrzebna. Problem zaczyna się wtedy, gdy system przetrwania jest włączony cały czas. Wtedy czerwień robi się gorąca i przeciążona. Człowiek żyje w czuwaniu, jakby coś miało się wydarzyć, oddech jest krótszy, ciało jest spięte, a umysł szuka zagrożeń. W takim stanie łatwo o drażliwość i nerwowość, a jednocześnie trudno o prawdziwe poczucie bezpieczeństwa, bo organizm nie dostaje sygnału, że już można odpuścić.

Libido w czerwieni jest naturalnym przedłużeniem energii życia. Czerwień ma w sobie popęd, ale nie chodzi wyłącznie o seksualność. To także pragnienie ruchu, dotyku, bliskości fizycznej, przyjemności i obecności w ciele. W zdrowej czerwieni libido jest spokojne, stabilne, nie jest formą udowadniania ani ucieczki, jest przepływem. W przeciążonej czerwieni libido potrafi działać skrajnie, czasem rośnie jako próba rozładowania napięcia, a czasem spada, bo ciało jest w trybie alarmowym i nie ufa rozluźnieniu. I ważna rzecz, to nie jest takie libido jak przy czakrze sakralnej, tu bardzo często chodzi o dzikie pożądanie, graniczące z uzależnieniem od seksu, to jest taki naprawdę ogień, który potrafi spalać, jeżeli nie ma w nim świadomości i granic.

Złość jest emocją, która bardzo często idzie razem z czerwienią, bo czerwień jest o granicach. Złość w swojej dojrzałej formie jest informacją, coś narusza moją przestrzeń, coś mi nie pasuje, czas postawić stop. Zdrowa złość jest krótka i konkretna, prowadzi do decyzji albo komunikatu. Trudna złość to ta, która jest tłumiona i zamienia się w żal, albo ta, która wybucha w miejscu przypadkowym, bo wcześniej nie było odwagi, żeby postawić granicę. Czerwony kolor aury bardzo wyraźnie pokazuje, czy złość jest używana jako narzędzie ochrony, czy jako narzędzie walki. Jeżeli widzimy u kogoś kolor czerwony bardzo ciężki, wręcz bordowy, to ta osoba naprawdę potrafi kipieć złością, i wtedy często najlepszą decyzją jest po prostu zwiewać, bo to nie jest energia do rozmowy, tylko energia do wybuchu.

Zdrowe uziemienie w czerwieni to praktyka, nie hasło. To stan, w którym ciało czuje się na tyle bezpiecznie, że nie musi być w stałej gotowości. Uziemienie widać po rytmie dnia, po śnie, po oddechu, po stabilnym kontakcie z własnymi potrzebami. Widać je też po tym, że potrafisz powiedzieć nie bez tłumaczenia się, potrafisz odpocząć bez poczucia winy, potrafisz działać bez wewnętrznego przymusu. To jest fundament, który robi różnicę również na wyższych poziomach, bo energia płynie od dołu do góry, a nie od góry do dołu. Jeśli dół jest w chaosie, góra będzie próbowała kompensować, albo odlotem, albo nadkontrolą, dlatego balans to słowo klucz. Natomiast fajna, lekka czerwień jest na tyle przyjemna, że ta osoba ma w sobie świeży start, nowe działanie, energię, odwagę, i często zaczyna coś bardzo energicznie i bardzo zamaszyście. Taki delikatny, wspierający czerwony może być świetny dla osób nieśmiałych, które boją się wprowadzać działania, bo on dodaje odwagi, przebicia i poczucia, że wolno mi ruszyć.

Jeżeli czerwony kolor aury staje się bardzo intensywny, warto spojrzeć, czy to nie jest sygnał przeciążenia. Czerwień może mówić, że bierzesz na siebie zbyt dużo, że jesteś długo w stresie, że twoje granice są naruszane, albo że organizm nie ma czasu na regenerację. Wtedy najskuteczniejsze rzeczy są proste. Ruch, który sprowadza energię w dół, spokojny oddech w brzuch, regularny sen, jedzenie, które stabilizuje, oraz jedna konkretna granica, której trzymasz się zawsze. Czerwień uspokaja się nie od teorii, tylko od podstaw.

Czerwony kolor aury jest ważny, bo to jest fundament. To energia przetrwania, witalności, libido, granic i zdrowej złości. Jeśli jest stabilna, daje siłę i spokój jednocześnie. Jeśli jest przeciążona, pokazuje, że organizm potrzebuje bezpieczeństwa, regeneracji i powrotu do prostego rytmu. W czerwieni nie chodzi o to, żeby być twardą, chodzi o to, żeby być uziemioną.

Widzenie aury wcale nie jest super sztuką, każdy może się tego nauczyć. To jest kwestia treningu, cierpliwości i regularności. Klasyczne ćwiczenie jest proste. Zbliż do siebie palce wskazujące na odległość około jednego centymetra, zostaw między nimi wolną przestrzeń, i wpatruj się w tę przerwę spokojnie przez chwilę. Po pewnym czasie możesz zacząć zauważać delikatną poświatę, subtelny obrys, zmianę gęstości światła. I naprawdę zachęcam do trenowania, bo im częściej ćwiczysz, tym szybciej oko i mózg uczą się wychwytywać te drobne różnice.